Krajowa Izba Odwoławcza opublikowała uzasadnienie wyroku w sprawie przetargu Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie, które może mieć istotne znaczenie dla praktyki zamówień publicznych. Sprawa dotyczyła wykonawcy, który – wyjaśniając rażąco niską cenę – posłużył się informacjami wygenerowanymi przez sztuczną inteligencję, zawierającymi poważne błędy merytoryczne, w tym nieistniejące interpretacje podatkowe.
Co wynika z orzeczenia?
KIO jednoznacznie potwierdziła, że prawo zamówień publicznych nie zakazuje korzystania z narzędzi AI przy przygotowywaniu ofert czy wyjaśnień. Jednocześnie Izba podkreśliła, że odpowiedzialność za treść dokumentów zawsze ponosi wykonawca – niezależnie od tego, czy błędne informacje powstały w wyniku ludzkiej pomyłki, czy tzw. „halucynacji” AI.
W analizowanej sprawie Izba uznała, że wykonawca przedstawił informacje wprowadzające w błąd, co wypełniło przesłanki wykluczenia z postępowania na podstawie przepisów Pzp dotyczących nierzetelnych wyjaśnień. Brak było znaczenia to, że wykonawca nie działał celowo – wystarczające okazało się niedbalstwo i brak weryfikacji danych.
Granice odpowiedzialności wykonawcy
Jednocześnie KIO zaznaczyła, że nie każdy błąd automatycznie oznacza „poważne naruszenie obowiązków zawodowych”. Izba nie uznała, aby w tej sprawie doszło do naruszeń uzasadniających wykluczenie wykonawcy z najbardziej restrykcyjnych podstaw, zarezerwowanych dla działań podważających uczciwość wykonawcy. To istotny sygnał, że granica pomiędzy błędem a ciężkim naruszeniem nadal ma znaczenie – choć w praktyce jej przekroczenie może być łatwiejsze, niż dotychczas.
Najważniejsze ryzyka dla rynku
Orzeczenie KIO wyraźnie pokazuje nowe zagrożenia związane z wykorzystaniem AI w zamówieniach publicznych:
- ryzyko wykluczenia z postępowania w razie przedstawienia niezweryfikowanych lub nieprawdziwych informacji,
- odwrócenie uwagi od intencji na skutek – nawet brak złej woli nie chroni przed sankcjami,
- konsekwencje długofalowe, w tym konieczność stosowania mechanizmów samooczyszczenia w kolejnych postępowaniach,
- rosnącą czujność zamawiających, którzy coraz częściej włączają do dokumentacji podstawy wykluczenia związane z wprowadzeniem w błąd.
Wnioski praktyczne
Wyrok KIO to wyraźne ostrzeżenie dla wykonawców. Sztuczna inteligencja może być narzędziem pomocnym, ale nie zastępuje rzetelnej analizy prawnej ani weryfikacji źródeł. Bezkrytyczne korzystanie z AI, zwłaszcza przy wyjaśnieniach dotyczących ceny, podatków czy kwalifikacji usług, może prowadzić do bardzo dotkliwych skutków procesowych i biznesowych.
Dla firm działających na rynku zamówień publicznych oznacza to konieczność:
- wprowadzenia wewnętrznych procedur korzystania z AI,
- obowiązkowej weryfikacji treści generowanych przez algorytmy,
- zwiększenia nadzoru nad dokumentami składanymi w postępowaniach przetargowych.
W realiach zamówień publicznych to nie technologia ponosi ryzyko – ponosi je wykonawca.
Stan prawny na dzień: 29 grudnia 2025 r.
Potrzebujesz pomocy prawnej w zamówieniach publicznych? Skontaktuj się z Kancelarią: