Postępowanie sądowe to dla wielu osób pierwsze i często bardzo stresujące zetknięcie z wymiarem sprawiedliwości. Niestety, nawet słuszna sprawa może zakończyć się niekorzystnym wyrokiem, jeżeli na etapie przygotowania lub w toku procesu popełnione zostaną podstawowe błędy. Poniżej przedstawiamy najczęstsze pomyłki klientów, które regularnie pojawiają się w praktyce kancelarii – i które realnie wpływają na wynik sprawy.
1. Przekonanie: „sąd sam się domyśli”
Jednym z najczęstszych błędów jest założenie, że sąd „sam zobaczy, kto ma rację”.
Tymczasem sąd nie prowadzi postępowania dowodowego z urzędu (poza wyjątkami). To na stronie spoczywa ciężar dowodu. Innymi słowy, to strona musi wykazać fakty poparte dowodami. Brak dowodów na wykazanie określonych faktów (okoliczności) kończy się przegraną – nawet wtedy, gdy „racja” faktycznie była po stronie klienta.
2. Niedostarczanie dokumentów lub „przypominanie sobie” o nich za późno
Klienci często mówią:
„Mam jeszcze faktury / maile / umowę, ale znajdę je później”. Problem w tym, że postępowanie sądowe ma swoje etapy, a dowody zgłoszone zbyt późno mogą zostać pominięte (w szczególności w sprawach gospodarczych).
3. Samodzielne pozwy „na próbę”
Wielu klientów, chcąc „zaoszczędzić”, składa pozwy samodzielnie, dopiero później zgłaszając się do pełnomocnika. To jeden z najbardziej kosztownych błędów. Źle sformułowane pozwy, odpowiedzi na pozew, sprzeciwy lub zarzuty często wiążą klienta na dalszym etapie postępowania. Niektórych twierdzeń nie da się już później skutecznie „odkręcić”.
4. Emocje zamiast faktów
Sąd nie rozstrzyga na podstawie tego, kto czuje się bardziej pokrzywdzony.
Częstym błędem jest próba opisywania emocji zamiast faktów, a także skupianie się na ocenach, a nie na dowodach. W praktyce im bardziej emocjonalna narracja, tym mniej użyteczna procesowo.
5. Ukrywanie niewygodnych faktów przed pełnomocnikiem
„O tym nie wspomniałem, bo myślałem, że to bez znaczenia”. Każda informacja, nawet potencjalnie niekorzystna, powinna być znana pełnomocnikowi od początku.
Jeżeli druga strona ujawni ją w trakcie procesu, strategia procesowa może się posypać w jednej chwili.
6. Przekonanie, że „jakoś to będzie”
Najgroźniejszy błąd to brak strategii procesowej. Sprawy sądowe nie wygrywają się przypadkiem. Wymagają planu działania, kolejności dowodów, przewidywania ruchów drugiej strony. Działanie bez planu oznacza oddanie inicjatywy przeciwnikowi procesowemu.
Podsumowanie
Większość błędów klientów nie wynika ze złej woli, lecz z braku wiedzy o realiach procesu sądowego. Niestety, sąd nie „naprawia” błędów stron – on je rozlicza w wyroku. Dlatego im wcześniej sprawa zostanie prawidłowo przygotowana, tym większe szanse na korzystne rozstrzygnięcie. Uczenie się na cudzych błędach bywa znacznie tańsze niż naprawianie własnych – zwłaszcza na sali sądowej.
Stan prawny na dzień: 29 grudnia 2025 r.
Jeżeli masz wątpliwości prawne dotyczące Twojej sprawy - skontaktuj się z Kancelarią: