Zadatek czy zaliczka? Jeden zapis, a tysiące złotych różnicy przy zerwaniu umowy

  • Strona główna
  • Blog
  • Zadatek czy zaliczka? Jeden zapis, a tysiące złotych różnicy przy zerwaniu umowy

W praktyce obrotu prawnego – przy zakupie nieruchomości, samochodu, zamówieniu usługi czy zawarciu umowy deweloperskiej – bardzo często pojawia się pytanie: czy wpłacona kwota to zadatek, czy zaliczka?


Dla wielu osób różnica wydaje się wyłącznie językowa. W rzeczywistości jeden zapis w umowie może zdecydować o utracie albo odzyskaniu nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Poniżej wyjaśniamy, czym naprawdę różni się zadatek od zaliczki i dlaczego warto poświęcić temu zapisowi szczególną uwagę.


Czym jest zaliczka?


Zaliczka to kwota wpłacana „na poczet” przyszłego świadczenia – najczęściej ceny.

Ma ona charakter neutralny zabezpieczająco, co oznacza, że:



  • jest jedynie częścią przyszłej zapłaty,
  • nie pełni funkcji sankcyjnej,
  • w razie niewykonania umowy co do zasady podlega zwrotowi.


Jeżeli umowa zostanie rozwiązana, odstąpiona lub nie dojdzie do jej realizacji – zaliczka wraca do wpłacającego, niezależnie od tego, która strona ponosi odpowiedzialność (chyba że umowa stanowi inaczej).


Zaliczka nie „karze” za zerwanie umowy.


Czym jest zadatek?


Zadatek to instytucja uregulowana wprost w Kodeksie cywilnym. Ma zupełnie inną funkcję niż zaliczka – dyscyplinującą i zabezpieczającą wykonanie umowy.


Zadatek działa w następujący sposób:


  • jeżeli umowa zostanie wykonana – zadatek zalicza się na poczet ceny,
  • jeżeli strona, która wpłaciła zadatek, nie wykona umowy – zadatek przepada,
  • jeżeli umowy nie wykona strona, która zadatek otrzymała – musi ona zwrócić zadatek w podwójnej wysokości.


To właśnie tu pojawia się realna różnica finansowa – często liczona w tysiącach lub dziesiątkach tysięcy złotych.


Jeden zapis – ogromne konsekwencje


Wyobraźmy sobie dwie niemal identyczne umowy, różniące się jednym słowem:



  • „Strony ustalają zaliczkę w kwocie 50 000 zł”
  • „Strony ustalają zadatek w kwocie 50 000 zł”


Skutek zerwania umowy:



  • przy zaliczce → 50 000 zł wraca,
  • przy zadatku → 50 000 zł przepada albo trzeba oddać 100 000 zł.


To nie jest detal językowy. To konkretna sankcja finansowa.


Co jeśli umowa nie precyzuje, czy to zadatek czy zaliczka?


W praktyce zdarzają się zapisy typu:
„Kupujący wpłaca kwotę 30 000 zł tytułem zabezpieczenia umowy”


Jeżeli w umowie nie padnie wprost słowo „zadatek”, sądy i prawnicy najczęściej uznają taką kwotę za zaliczkę. Dlaczego? Ponieważ zadatek jako instytucja o surowych skutkach musi być wyraźnie i jednoznacznie zastrzeżony. Wątpliwości zatem interpretuje się na korzyść strony, która wpłaciła pieniądze.


Kiedy zadatek, a kiedy zaliczka?


Nie ma jednego „lepszego” rozwiązania – wszystko zależy od sytuacji i interesów stron.


Zadatek warto rozważyć, gdy:



  • zależy nam na realnym zabezpieczeniu wykonania umowy,
  • druga strona może łatwo się wycofać,
  • ponosimy koszty przygotowawcze (np. rezerwacja nieruchomości, materiały, projekt).


Zaliczka sprawdzi się, gdy:



  • strony są na etapie wstępnych ustaleń,
  • istnieje ryzyko niezależnych przeszkód (kredyt, decyzje administracyjne),
  • chcemy uniknąć drastycznych konsekwencji finansowych.


Stan prawny na dzień: 29 grudnia 2025 r.


Jeżeli masz wątpliwości przed podpisaniem umowy albo już jesteś w sporze dotyczącym zadatku lub zaliczki – skontaktuj się z Kancelarią: 

Kamil Kinas

 

Radca prawny, wykładowca i trener biznesowy. Posiada tytuł MBA (Master of Business Administration). Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, a także studiów podyplomowych z zakresu Prawa Zamówień Publicznych na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz procesu inwestycyjno-budowlanego w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Jest współautorem komentarzy do aktów prawnych, w tym do ustawy – Prawo zamówień publicznych, a także autorem licznych artykułów naukowych i prawniczych publikowanych w ogólnopolskich czasopismach branżowych.